piątek, 31 maja 2013

Zayn

(Zayn) Wstałem wcześnie rano i pobiegłem do kwiaciarnii kupić kwiaty Kelly a wyglądają te kwiaty tak :
 
( u Kelly)
-Hej Kelly mam dla ciebie kwiatki
- Ojej Zayn dziękuje
- I jeszcze jedną niespodziankę
Nagle całe One Direction krzykneli "niespodzianka" i za nimi wyszła Jess i Ally
- Ojej cześć Jess
- Cześć
- Dziękuje Ci Zayn że ją tutaj przywiozłeś :*
- nie ma za co :* - Zayn
I zaczęły się babskie pogaduchy i nagle Harry się wtrącił i powiedział że jest następna wielkaaaa niespodzianka. Jess wraca do Londynu na stałe i mieszka tam gdzie mieszkała i Harry i Jess znowu są razem. 
Taaki krótki jutro postaram się dodać następny dzisiaj już nie mogłam bo byłam w sklepie i na dworze jutro wieczorem będzie post kocham i jednokierunkowych snów :* =3 kochamm was moje sister/ Hazzowa :*

Kelly

(Kelly)
-Kelly muszę Cię o to spytać.     oznajmił Roan
- Tak słucham Cię.
- Ja chciałbym abyś została moją dziewczyną.
- Nie, nie Roan nie
- Dlaczego :(
- Ja kocham Nialla
W tym momęcie usłyszał to Niall zza drzwi. Niall wbiegł do Kelly i przytulił ją mocno.
- Oh Kelly ja też Cię kocham. - krzykną  Niall
- Ja Ciebie też Niallerku :*
Roan nie mógł się z tym pogodzić więc wybiegł ze szpitala z płaczem wsiadł w autobus i odjechał do domu.
Nigdy więcej nie widział Kelly.
- Kelly jedziemy do domu - oznajmiła mama
- Już idę.
Niall pomógł Kelly i codziennie ją odwiedzał.
Gdy Kelly była w domu rodzice nie chcieli aby wychodziła z domu przez 3 dni więc każdego dnia Niall siedział z Kelly w domu i opiekował się nią gdy rodzice Kelly chodzili do pracy.
Alan opiekował się młodszą siostrą.
Z Zayn'em było już lepiej przyszedł i porozmawiał ze mną. Nie byłam na niego zła. Dowiedziałam się że Mary znowu się przeprowadziła i zdradzała Malika więc mu wszystko wybaczyłam :)
Następna część już wieczorem ok 19:00 - 20:00 kocham / ~ Hazzowa :*

sobota, 18 maja 2013

Kelly

Kontynuacja dnia trzeciego

[...] W pewnym momencie przeleciała mi myśl.
- Skrzydlica - wypowiedziałam to ze strachem w głosie.
***
Mata Kelly siedziała na fotelu i oglądała "M Jak Miłość", obok niej siedział jej mąż, tata Kelly. Czytał gazetę wędkarską, albowiem lubił łowić ryby i interesował się różnymi gatunkami ryb. Otworzył gazetę na stonie 53 pod ogólną nazwą "Atak".


"Tytuł: Atak Skrzydlicy
Tak. To prawda. Od niedawna Skrzydlica pływa w jeziorze Hooser. Nie wiadomo jak ona tam żyje, ale widocznie czymś się żywi. Jest najprawdopodobniej tam od 3 dni. Pewien szalony człowiek po wakacjach w Egipcie złapał tam Skrzydlicę i wpóścił ją do Hańczy, po czym zostawił. Skrzydlica jest bardzo niebiespieczna, w jej płetwach jest jad, który jest bardzo bolesny, a w niektórych wypadkach śmiertelny. Podobno, gdy jeden nurek ją widział była mocno czerwona w białe paski. Jest już dorosłym osobnikiem, dlatego jest bardzo mocno niebezpieczna.  Szaleniec Stain, który już ją wpuścił zapłacił karę i trafił do więzienia na 3 lata, przy czym chodzi do psychologa i pediatry. Łowcy ryb niebezpiecznych już są w drodze do złapania tej ryby, ale może potrwać to parę dni, zanim będzie ona złapana, ponieważ jest przebiegła i trzeba przy niej być bardzo ostrożnym. Należy przez ostatnie dwa tygodnie trzymać się zdala od tego jeziora."


Po przeczytaniu tego reportażu ojciec Kelly zamarł w bez ruchu.
- Boże Święty! Boże Święty! Anno! Anno! - powiedział
Matka Kelly, Anna przerwała oglądanie i odezwała się do swojego męża.
- Tak Dawidzie? - odrzekła to z wielkim spokojem
- Nasza córka, nasza córka! Jest w niebezpieczeństwie! Nad jej jeziorem pływa Skrzydlica! Ona może umrzeć!
Anna zamarła. Szybko wsatała wzięła swój telefon i zadzwoniła do swojej córki.
- Ona nie odbiera! Boże! Próbowałam już 10 razy! Co my zrobimy!
***
Próbowałam szybko wyjść z wody, niestety skrzydlica pływała wokół mnie, każdy mój ruch był wycofywany, bo ona podpływała bliżej.
"I co ja teraz zrobię?" Mówiłam sobie z rozpaczą w głosie, w pewnym momencie usłyszałam czyiś głos w stu procentach był to głos męski, w tej chwili niski, ale przyjemny.

- Bądź spokojna! W końcu przestanie chcieć cię zaatakować! - krzyknął, chciaż i tak Kelly go nie usłyszała i postawiła krok do przodu, to był jej błąd, skrzydlica zaatakowała, otarła płetwą się o nogę Kelly, po chwili Kelly zajęczała z bólu. Nieznajomy podbiegł do niej złapał ją za rękę, po czym wziął ją na swoje ręce i wyciągnął z wody, całe jego buty były przemoczone, ale czego się nie robi, aby uratować ludzkie życie, położył ją ławkę, otulił ręcznikiem i znowu podniósł, nie ruszała się, zrozumiał, że straciła przytomność. Zaniósł ją do swojego pokoju, położył na łóżko i zadzwonił po karetkę, otarł ją znowu suchym ręcznikiem, założył jej swoją bluzę. Po chwili karetka przyjechała, wzięła ją i pojechała. Nieznajomy nie chciał jej zostawiać, miałby wyrzuty sumienia, więc pojechał z nią. Przez cały czas pielengniarka próbowała opatrzyć jej nogę i wypytywała nieznajomego.
- Co się jej stało?
- Zaatakowała ją skrzydlica.
- Jak szybko zaaragowałeś?
- Od razu. Wziąłem ją i zadzwoniłem do was.
Było oczywiście więcej pytań. Od razu po dojechaniu do szpitala nad Hańcze do swojej córki przyjechali rodzice z dziećmi i przyjaciele. Gdy wszystcy jechali Kelly pomału się budziła.
- C-co tu robię? G-gdzie ja jestem?
- Jesteś w szpitalu. Zaatakowała Cię skrzydlica po czym zemdlałaś, a ja Cię uratowałem.

- A-ale kim jesteś?
- Jestem Roan. Moją ojczyzną jest Londyn. Ojciec był Francuzem, był bardzo pracowity oi kochał mnie i swą żone, matka była Angielką. Po matce odziedziczyłem oczy i usta, po ojcu rysy twarzy i włosy.
Otarłam oczy, wyglądał na miłego i do tego był przystojny...
- A tak w ogóle, ładnie wyglądasz.
- Dziękuje...
Popatrzałam na niego, nie mogłam przestać się rumienić...
- A ty jak się nazywasz?
- Ja jestem Kelly. Matka i ojciec urodzili się i mieszkają w Londynie. Ogólnie to mieszkam na ulicy Świętej Anny. No, a ty?
- Ja jakoś dwie ulice dalej, na ulicy Dracona ;) Mieszkam tam od 1 tygodnia, ale chciałem jeszcze pojechać nad jezioro zanim zacznę tam chodzić do szkoły i w ogóle... 
- Rozumiem :) Umiesz jeździć konno?
- Tak, przu ulicy Dracona jest pole i niedlaleko tego pola jest stadina, tam mam dwa swoje konie, ogiera i klacz. 
- Fajnie :) Ja niestety nie mam... Chciałbyś może pójść ze mną gdy będę mogła wyjść z szpitalu do centrum handlowego?
Tę miłą rozmowę przerwał im świst otwierających się drzwi. Do sali weszli rodzice, siostra i brat. Amanda rzóciła się na siostre mówiąc :
- Siostra, nu nu być przy rybce!
Rodzice podbiegli do córki i przytulili ją mocno z łzami w oczach. W tym czasie Roan cicho wyszedł przez drzwi. Zastał tam całe 1D. Kelly Roan'owi powiedziała czemu tu przyjechała. Gdy zobatrzył 1D podszedł do każdego i powiedział coś miłego. Gdy stanął przy Zayn'ie który trzymał jedną ręką Ally powiedział tylko:
- Jesteś okropnym człowiekiem, nawet nie waż się tam wchodzić -powiedział gniewnie
- Co? - powiedział ironicznie Zayn
Roan nie odpowiedział, bo i tak już wyszedł z szpitala. Na przeciwko niego była kwiaciarnia i cukiernia. Poszedł do cukierni i kupił ciasteczka z napisami "Życzę Powrotu Do Zdrowia", pyszne ciasteczka z kawałkami czekolady z lukrowanym napisem. Potem poszedł do kwiaciarni wybrać dla niej kwiaty, wziął cztery białe róże.
***
Kelly leżała i rozmawiała z rodzicami. Opowiedziała dlaczego wyjechała, co robiła i jak to się stało z skrzydlicą.
- Skrzydlica nu nu! - powiedziała Amanda
- I widzisz? Mi dokuczałaś z Madeline, to teraz los się na tobie znęca - powiedział Alan
- Alan! Nie dokuczaj siostrze, nie ładnie tak. - powiedziała Anna - Amanda zrobiła coś dla ciebie w drodze jak jechaliśmy - po tym Amanda z swojej torebeczki wyjęła małego filcowego kotka.
- Piękny jest! - krzyknęła Kelly
***
Niall także wziął kwiaty i czekoladki dla Kelly. Roan już szedł z różami do Kelly, Niall już tam był i jej wręczył. Roan wszedł popatrzył na najlepsze na świecie czekoladki i najdroższe na świecie kwiaty, które dał Niall Kelly. Roan zauważył, że Kelly patrzy na niego  robi się czerwona, wbrew przestrogom doktora wstała, wzięła od niego prezent, powiedziała:
- Dziękuje, są przepiękne, na pewno lepsze niż te za złoto, za pieniądze zawsze były lepsze :) - dała małego całusa w policzek Roanowi. Niallowi chyba się to nie spodobało, że mu nie dała, a temu "dziadowi" dała. Po chwili Kelly załamały się nogi pod sobą, jej ojciec wziął ją i położył na łóżku.
- Musi odpocząć, zostawmy ją samą. - powedział ojciec Kelly
- A czy ja mogę zostać? - zapytał Roan
- I ja?
- I ja?
- I ja? - powiedzieli wszystcy z 1D
- Nie, jedynie Roan. - odrzekła mama Kelly

piątek, 17 maja 2013

Kelly

Wprowadzenie w dzień pierwszy
Kelly po 3 godzinach, po byciu parą Mary z Zayn'em dopiero się to tym dowiedziała.
- Kelly, mam Ci coś do powiedzenia, no razem z Mary. - powiedział Zayn
- Kelly, od dzisiaj jesteśmy parą z Zayn'em - odpowiedziała Mary
Kelly gdy to usłyszała powiedziała :
- Super, cieszę się... - powiedziała drwiąco
I po chwili odwróciła się i poszła do swojego domu. Wchodząc do domu łzy się jej w oczach kręciły, nie mogła zrozumieć, że nie dawno Zayn chciał z nią pójść na jej imprezę, a teraz chodzi z Mary i wszystko się rujnuje. Stwierdziła, że napisze do Zayna SMS'a.
"Zayn, gratuluję związku z Mary, 
jednak nie o tym chciałam Ci powiedzieć, 
chcę oznajmić, że nie przyjdę na Twoją imprezę.
                                                                     Kelly"
Kelly usiadła na łóżko, poprawiła poduszkę i się położyła. Przez cały czas była strasznie smutna. W pewnej chwili jej telefon zadzwonił. Wyświetlił się taki wyświetlacz:
Zayn Malik =3
Kelly wzięła telefon i nacisnęła zakończ, nie chciała z nim rozmawiać i mówić dlaczego nie chcę, miała go dość.
"Niech się martwi, że nie odbieram, na pewno nie odbiorę połączenia"
Po chwili dostała SMS'a. Niestety nie chciała go czytać więc od razu go usunęła. Położyła się znów na łóżko, po chwili przyszła do niej Blue. Zaczęła się łasić więc poprawił się jej humor, dała jej jedzenie, świerze mięsko i smakołyki dla kotów. Potem otworzyła na laptopie facebook'a.
"Oczywiście, stan w Skypie u Zayn'a już zmieniony...", a po chwili usunęła go ze znajomych. Zayn znowu zadzwonił, tym razem Kelly wiciszyła telefon i wyłączyła laptopa, następnie poszła do łazienki, musiała się przetrzeć husteczką, aby nie wyglądać jak skatowany kot. Następnie poszła do kuchni, nikogo nie było.
"Jak zawsze, gdy ich potrzebuje to ich nie ma."
Potem zrobiła sobie kanapkę z czekoladą i wzięła ciepłe mleko, a następnie zamknęła się w pokoju. Przez cały czas brała wszystkie plakaty z Zaynem, notatki. Wzięła każde po jednym, na każdego spadła jedna łza i plakat został podarty, potem następny, a ostatnie były notatki.
"Już nic mnie z nim nie łączy. Nawet fajne to było!"
Po chwili zadzwonił dwonek do drzwi. Kelly spojrzała przez okno, przy drzwiach stał Zayn. Otworzyła okno i krzyknęła:
- Spadaj!
Potem wzięła starom doniczkę i zwaliła ją obok Zayna, po czym zamknęła okno. Położyła się, wzięła swoją ukochaną książkę, po paru minutach ze zmęczenia zasnęła.

Wprowadzenie w dzień drugi
Kelly obudziła się o 10:00. Miała dosyć ludzi ich otaczających, Zayn chodzi z Mary, Jess wyjechała, a Ally się nie odzywa, chociaż nawet dobrze, bo nawet z nią nie chce rozmawiać.
Muszę znaleźć sobie jakąś rozrywkę... Wstała z łóżka, założyła bluzkę z flagą angli, dżinsowe krótkie spodenki, kapelusz i buty z flagą na obcasach. Wyszła na dwór, została tylko napis:
"Zayn, co to miało być? [...]"
Tylko do tąd przeczytała, bo od razu podarła kartkę. Weszła jeszcze raz kartkę, różową, a może raczej 6 dla 1D, Ally i Mary. Na każdej napisała:
"Kochani, wyjeżdżam sama 
nad jezioro. Nie powiem jakie,
bo nie chcę abyście się dowiedzieli.
Będę tam parę dni, mam poprostu dosyć
wszystkich zmartwień i chcę odpocząć. 
Będę tęskić, Kelly"

Przykleiła to każdemu na drzwi oprócz Zaynowi, im napisała.
"Witaj. Wyjeżdżam, nie chcę 
abyś do mnie dzwonił, nawet
nie odbiorę więc sobie daruj.
Daruj sobie pisanie SMS, bo
nie odpiszę. Mam Cię dość.
Ty wiesz kto, Pa."

Gdy skończyła wróciła do domu, spakowała rzeczy na 5 dni, zadzwoniła do rodziców i wsiadła do tramwaju. Jechała 3 godziny, gdy dotarła. Przy jeziorze był dom właściciela i parę małych domków do turystów. Wzięłam sobie biało brązowy, na 5 dni kosztował mnie 280 zł. Przy domku była stadina z końmi, każdy z domków miał przypisanego konia. Obok był także las, a w nim było wielkie jezioro, czyste i doskonałe do pływania. Od razu założyłam strój do pływania i wskoczyłam do wody. Była fantastyczna. Nie mogło być lepiej. W pewnym momencie przypomniałam sobie o Blue, od razu zadzwoniłam do pewnej Pani Jersey aby się zaopiekowała moim kotem, zgodziła się. Miałam zapłacić jej 10 zł na dzień. Po pływaniu pojechałam do miasteczka. Były tam małe sklepiki, ale najlepsze jedzenie na Ziemii! Kupiłam sobie pączuszka, klera, bagietke, świerzy chleb i dodatki do chleba, potem poszłam do sklepu mięsnego i kupiłam sobię pyszną rybę. Potem wróciłam do domu. Zrobiłam sobie rybę i zjadłam ją z chlebem. Telefon znowu dzwonił, była to Ally, a za razem Niall. Nie odbierałam. Wzięłam telefon i zablokowałam na cały czas pobytu nad tym jeziorem.



Później poszłam odpocząć. Minęła godzina, przez ten czas oglądałam Eske, a gdy było One Direction wyciszałam i czytałam książkę. Później poszłam trochę do koni. Przebrałam się i usiadłam na moją klacz. Miała na imię Miranda, miała ona małego źrebaczka Herkana.

Po jaździe konno oporządziłam malucha i klaczkę, po czym poszłam do domu. Zadzwonił Zayn. Tym razem odebrałam.
- Kelly! Dlaczego nie odbierasz? Dlaczego wyjechałaś?
- Nie wiesz? Nie przesadzasz?
- Nie nie wiem, powiesz czy nie?
- Nie, nie powiem. Sam zgadnij.
- To przez to, że chodzę z Mary tak?
Zaniemówiła. Nie chciałam się rozłączyć, aby nie było, że prawda, chociaż zgadł, ale też nie chciałam mu mówić, bo myślałby, że jestem dziwna.
- Muszę kończyć. Pa.
- Zgadłem tak? Dlaczego nie odpisujesz na moje wiadomości?
- Bo nie chcę. Nie rozumiesz? Nie nawidzę Cię!
I się rozłączyłam. Miałam ochotę walnąć telefonem w ścianę. Dlaczego go polubiłam? Dlaczego ich wszytkich spotkałam? Walczyłam z myślami, aż w końcu zasnęłam.

Wprowadzenie w dzień trzeci.
Obudziłam się wcześnie o 8:00. Telefon się rozładował. Podłączyłam go, ubrałam się i wyszłam na dwór.
Poszłam nad jezioro, zanurzyłam nogi i weszłam do wody. Popływałam trochę, w pewnym momencie, przepłynęła piękna ryba, była prawie czerwona w białe pręgi, jej płetwy były jak skrzydła. W pewnym momencie przeleciała mi myśl.
- Skrzydlica - wypowiedziałam to z strachem w głosie.


Co będzie z Kelly?!? Co się stanie z Skrzydlicą?!? Dlaczego ona jest w jeziorze?!?
Dowiecie się jutro w ciągu dalszym dnia trzeciego!
Mrs.Malikowa?
Chyba to już nie pasuje... W życiu Kelly nie ma Malika, więc co stanie się z ksywką Mrs.Malikowa?

zayn

Wstałem dziś wcześnie rano i wyszedłem na miasto. Oczywiście wszyscy mnie rozpoznali więc zacząłem uciekać w stronę taksówki.  Powiedziałem kierowcy że ma jechać szybciej.... Gdy już byłem w domu to zadzwoniłem do Mary aby wyszła. Gdy już była w parku to zapytałem się jej czy chcę że mną chodzić.  Zgodziła się i rzuciła się na moją szyję,  byłem bardzo szczęśliwy... Poszliśmy do jej domu i zapoznała mnie ze swoimi rodzicami:      - kochanie już wróciłaś ? Mama Mary
- tak wróciliśmy..!
- Jak to wróciliście??!
- Chciałam Ci kogoś przedstawić to jest Zayn Malik jesteśmy parą
-o cześć to ty jesteś tym chłopcem w którym moja córka się zakochała i miała pełno twoich plakatów , tak miło mi cię poznać jestem Kim Mama Mary
Zayn uśmiechnął się i poszliśmy wszystkim oznajmić nasz związek jedynie Harry tak bardzo pamiętał o Jess że Niall poszedł go pocieszyć.

Następna część w piątek tym razem będzie bardzo bardzo długa~ Hazzowa

środa, 15 maja 2013

Jestem straszenie ciekawa co za niespodziankę mają dla nas one direction boje się mam pełno różnych myśli masakra może ujawni się Larry??  Nie wiem naprawdę. Ogłoszą to o 13:10 w czwartek....